wtorek, 1 października 2013

O kinie amerykańskim i nie tylko



Arcydzieła nie rodzą się hurtowo, wcale tego nie twierdzę. Kicze, doskonale, produkcja masowa, doskonale, ale osiągnęła swój cel. Stworzyła przemysł, którzy wielcy faceci znaleźli pod ręką, ta masowa produkcja dała im aktorów, zespół pomocniczy, scenografów, publiczność. I osiągnęła jeszcze jeden cel. Zdobyła świat dla Ameryki. (…) Jeśli chcesz, powiem ci, kiedyśmy to zabagnili. (…) Tego dnia, kiedyśmy się ugięli przed tymi nieokrzesanymi chamami z Kongresu, tego dnia, kiedyśmy powiedzieli: Słucham, jaśnie pośle, słucham, jaśnie panie agencie FBI…

2 komentarze:

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)